Stanisław Wołosowicz – ” Jeszcze Polska nie zginęła … „

” Nie po raz pierwszy światowa historia plącze nasze rodzinne losy.

Stanisław Wołosowicz 1935 r

Stanisław Wołosowicz 1935 r

Nawet tam – z dala od centrów zycia politycznego – na dalekich i zpomnianych terenach Kresów, gdzie mimo róznic narodowosciowych i religijnych wszyscy żyli spokojnie i zgodnie, zaplonął ogień wojny niszczący dobytek i przysparzajacy cierpienia….. W efekcie po raz kolejny odmienione zostały losy naszej rodziny. „

1 sierpnia 1900 roku, w miejscowości Szeremetka, w gminie Ułanów, powiecie Lityń, województwie Podolskim przyszedł na swiat Stanisław Wołosowicz syn Szymona i Franciszki z Guczkowskich. To tereny dzisiejszej Ukrainy. Ale do drugiego rozbioru w 1793 roku ziemie te należały do Polski przez całe dziesięciolecia.

Przyjaciele z wojska: Radczuk Deomitr i S. Wołosowicz 1922r

Przyjaciele z wojska: Radczuk Deomitr i S. Wołosowicz 1922r

Nie wiadomo wiele o dzieciństwie Stanisława – pewne jest jednak to, że podobnie jak Kałusowscy w Irkucku, tak i Wołosowicze na kresach żyli w atmosferze polskiej historii, literatury i tradycji walcząc z wszechobecną rusyfikacją. Niepoprawni marzyciele o dalekiej Polsce ….

Niewielki majątek jaki Wołosowicze posiadali w Szeremetce był pewnie gównym miejscem dorastania i zabaw Stanisława. Ukończył szkołę ( prawdopodobnie w pobliskiej Winnicy ) i zdobył zawód ślusarza. Ojciec Stanisława – Szymon – sam był rzemieślnikiem i tak ukierunkował edukacje syna…

„I Wojna Światowa zmieniła polityczna mapę świata. Wojna polsko – bolszewicka przyniosła początkowo sukces wojskom polskim : zdobycie Kijowa i osiągnięcie linii rzeki Dniepr.

Saper S. Wołosowicz 1920 r.

Saper S. Wołosowicz 1920 r.

Na krótki czas, Szeremetka ponownie wróciła do Polski. Ale już w czerwcu 1920 roku, kontratak sowieckich wojsk Budzionnego zmusił Polaków do odwrotu, i dopiero po dramatycznej Bitwie Warszawskiej (sierpien 1920) , Rosjanie zostali odepchnięci aż do Minska ( X 1920) ”

Rewolucyjna Armia Czerwona przechodząca fala przez zdobywane tereny od Dniepru na zachód stosowala taktykę „spalonej ziemi”. Płonęły polskie domy i dwory, a Polaków, którym nie udało sie wycofać – mordowano. Dwudziestoletni Stanisław Wołosowicz dołączył do 9 kompanii saperów, walczył i brał czynny udział w „cudzie nad Wisłą”.

W cywilu 1923 r. S. Wołosowicz

W cywilu 1923 r. S. Wołosowicz

W 1921 roku na mocy traktatu ryskiego Szeremetka pozostała w administracji sowieckiej, a rodzinny dom zostal prawdopodobnie zniszczony. W 1923 roku Stanisław Wołosowicz trafił do Gniezna, a po odejściu do cywila rozpoczął naukę w Szkole Rzemiosł Budowlanych w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą. Wtedy to poznał Irenę Marinnę Tarłowską – swoją przyszłą żonę. Pobrali się w 1925 roku.

W szkole Rzemiosł Budowlanych w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą – założonej przez Jana Koszyca Witkiewicza uzyskał tytuł mechanika.  Gdy w 1925 roku Witkiewicz wyjechał do Warszawy (zaprojektował Szkolę Głowną Handlową ), zabrał ze soba swojego ucznia Stanisława Wołosowicza i zaprotegował na dobrze płatne stanowisko mechanika w realizowanym projekcie SGH.  Wołosowicze otrzymali też służbowe mieszkanie,  a w 1929 roku urodziła im się córka: Franciszka Wołosowicz. 10 lat spokojnego, mieszczańskiego zycia. Rodzinne spacery, wakacje w górach i nad morzem, spotkania rodzinne w Kazimierzu Dolnym.

Kazimierz Dolny. S. Wołosowicz

Kazimierz Dolny. S. Wołosowicz

Radośc z dorastającej córki. Wigilie i Wielkanoce spędzane razem . Nadzieja że to już się nie zmieni …..

10 lat spokojnego życia przerwała II Wojna Światowa.

Bezpośrednio przed jej wybuchem, Stanisław Wołosowicz, jak tysiące innych został zmobilizowany. I jak tysiące innych po klęsce wrzesniowej wrócił bronić Warszawy. Po kapitulacji stolicy dołaczył do struktur polskiego podziemia. Był saperem i rusznikarzem: w piwnicy Szkoły Handlowej przygotowywał ładunki wybuchowe i produkował broń do walki z okupantem. Całkiem przypadkiem (1943 r ), w czasie łapanki ulicznej został zatrzymany i wysłany do obozu Aushwitz – Birkenau jako więzień numer 156558.

S. Wołosowicz z córką Franciszką. 1933 r.

S. Wołosowicz z córką Franciszką. 1933 r.

„Kilka miesięcy później, gdy podczas codzinnego apelu Niemcy „wybierali” ofiary przeznaczone do zamordowania, zgodził się pójść na smierć zamiast innego więźnia, który błagał oprawców o litość. Został rozstrzelany i zginął z okrzykiem na ustach „Jeszcze Polska nie zginęła …. „. (Po wojnie jeden ze współwięźniów skontaktował sie z rodziną przekazując ostatni list Stanisława do córki i opowiedział o tym zdarzeniu).”

Nikt nie rodzi się bohaterem. Ale pojawiają sie sytuacje, niczym przez nas samych nie sprowokowane – a jedynie narzucone, gdy trzeba dokonac wyboru. Nie banalnego, prostego, ale ostatecznego. Postawić na szali wszystko: własne zycie, marzenia, miłość, świadomość utraty bliskich, nie oglądania dorastających dzieci i wnuków, utraty świąt i wspólnie spedzanego czasu….

S. Wołosowicz więźień nr  156558

S. Wołosowicz więźień nr 156558

I zadecydować, że sie to wszystko traci dla idei, bo tak trzeba, bo taka decyzja jest słuszna. Szkoda.

W 1949 roku, Franciszka Wołosowicz poślubiła Aleksandra Oberhard II. Urodził im sie syn Aleksander III Stanisław Wołosowicz nigdy nie zobaczył swojego wnuka i prawnuczki. Jego żona Irena Wołosowicz (Tarłowska) zmarła w 1989 roku, w Warszawie w mieszkaniu przy Rakowieckiej.

O rodzinie Wołosowicz można przeczytać ( tutaj), ( tutaj), (tutaj), ( tutaj), ( tutaj)

 

Kazimierz Dolny nad Wisłą – Tarłowscy – u źródła. Fotografie.

Tarłowscy r. 1918 Kazimierz Dolny nad Wisła

Tarłowscy r. 1918 Kazimierz Dolny nad Wisła. Dom na Szkolnej.

” Stanisław , Józefa TARŁOWSCY i ich dzieci.. Nie znajdziesz o Nich słowa w lakierowanych folderach wspólczesnego Kazimierza nad Wisłą. A przecież to oni, jak i setki innych mieszkańców tego miasteczka stanowili „sól tej ziemi”. Od ponad wieku rodzili sie tam, zyli i umierali. Nie było w tym nic spektakularnego. Nie pisano o Nich książek, nie wybudowali kamienic, ale wniesli ” to coś” bez czego nie byłoby dzisiejszego Kazimierza. Jesli jesteś turystą, którego zręczni przewodnicy przegnali przez Rynek, kazali się wdrapać na basztę i Górę Trzech Krzyży, z przerwa na posiłek w ogródku piwnym – pomyśl chwilę o  PRAWDZIWYCH mieszkańcach Kazimierza nad Wisłą, którzy tworzyli dzisiejszy kurort.”

INFO: Nie znamy dokładnych dat. W 1872 roku Trojanowski Łukasz i Agnieszka Niezabitowska wzięli slub w Karczmiskach. Z ich związku na świat przyszło dwoje dzieci: Bolesław i Józefa Stanisława Trojanowska. Nasza opowieśc dotyczy rodziny załozonej przez Józefe Stanisławę Trojanowską.

Oto kilka fotek rodzinnych z lat 1918 – 1939. Wyblakłych i podniszczonych, ale niosących wyraźny przekaz o najważniejszychj rzeczach: rodzinie, przemijaniu i miłości do własnego dziedzictwa. Tych ludzi już nie ma – odeszli , tak jak nie ma „tamtego” Kazimierza Dolnego nad Wisłą: spokojnego, sielskiego, bez warkotu motorów, krzyków podpitych turystów i kolorowych reklam , znaków zakazu wszystkiego itd. Ale osoby na fotografiach wydają się szczęśliwe i zadowolone…….

„Na  zdjęciach znajdują się Tarłowscy: Stanisław, Józefa, Irena, Klementyna, Adam, Kazimierz, Maria, Irena, Kunegunda. Na fotce Szkoły Rzemiosł widoczny jest Stanisław Wołosowicz -mąż Ireny Tarłowskiej. Jest też Franciszka Oberhard

Skwer 1938. Kazimierz nad Wisla

Skwer 1938. Kazimierz nad Wisla

Wycieczka 1933. Kazimierz nad Wisla

Wycieczka 1933. Kazimierz nad Wisla

Stanislaw Tarlowski 1932 Kazimierz Dolny

Stanislaw Tarlowski 1932

Dom Tarłowskich 1935

Dom Tarłowskich 1935

Wycieczka motocyklowa 1932

Wycieczka motocyklowa 1932

Klementyna i Irena Tarłowskie 1961

Klementyna i Irena Tarłowskie 1961

 

Irena Wołosowicz ( Tarłowska )  1923 Kolo Młodziezy Wiejskiej Uczącej Kazimierz nad Wisłą

Irena Wołosowicz ( Tarłowska ) 1923 Kolo Młodziezy

Szkoła Rzemiosł 1925  Kazimierz Dolny nad Wisła

Szkoła Rzemiosł 1925 Kazimierz Dolny nad Wisła

Tarłowsy 1933  Kazimierz Dolny nad Wisła

Tarłowscy 1933 Kazimierz Dolny nad Wisła

Kazimierz Dolny nad Wisłą – świat którego już nie ma ( do 1960 r )

To małe miasteczko, oddalone o 150 km od Warszawy przez ponad pół wieku było matecznikiem rodziny Tarłowskich, później Wołosowiczów i Oberhard.

Dom Tarłowskich 1935

Dom Tarłowskich 1935

Tutaj własnie osiedli i żyli Tarłowscy. W Kazimierzu Dolnym, Stanisław Wołosowicz – absolwent Szkoły Rzemiosł Budowlanych poznał Irenę Tarłowską. Ich córka Franciszka 20 lat później poslubiła Aleksandra II Oberhard.
Współczesny Kazimierz Dolny, to legenda dawnych lat, owinięta w kolorowy papier. Zabytkowe kamieniczki przysłonięte sa na codzień parasolami i reklamami piwa. Nowobogackie domy stawiane kosztem wycinanych drzew i rozkopywanych urokliwych pagórków, kupowane za bezcen od państwa  i niezagospodarowane budynki, sklepy z plastikowymi pamiątkami, to tandetny obraz serwowany zasapanym turystom po obowiązkowym wejściu na Górę Trzech Krzyży i basztę. A paru miejscowych pijaczków – atrakcja Kazimierza – probujących sprzedać stare gwoździe w cenie telewizora ( jako antyki ) dopełnia całość. Dzisiaj nie znajdziesz tu wieczorem ciszy szumiących drzew, szelestu wody w Wisle, czy majestatu tysiąca lat historii, a jedynie głosna muzykę i pijackie wrzaski rozbawionych turystów.

„Nasz” Kazimierz, to małe miasteczko, które skończyło się w latach 60-ych XX wieku. Rodzina Tarłowskich zamieszkała tam na początku XX wieku i żyła w odległości ok 1 km od rynku. Można tam było dojść na 3 sposoby. Plebanką, Czerniawami, lub wąwązem Małachowskiego koło grobu powstańca z 1963 roku. Piaszczysta droga prowadząca od Czerniaw (dzisiaj jest to ulica Słoneczna) wiła się aż do Wisły ( obok kamieniołomów skąd wydobywano biały kamień, tak charakterystyczny dla kazimierskich budowli ) – skąd mozna było dotrzeć do Janowca drewnianą łódka „na pych”..

Stanislaw Tarlowski ok 1920 roku dom na Szkolnej.

Senior rodu Stanislaw Tarlowski ok 1920 roku dom na Szkolnej.

Do domu wiodła aleja wiśniowych drzew, w koło rozpościerały sie pola. Typowa wieś, pasące sie krowy, łany zbóż, domy tonące w malwach, wieczorne i poranne mgły – świat jak z namalowanego obrazka.

Dodajmy do tego wieczorne odwiedziny sąsiadów, wspólne wspominki i religine oraz patriotyczne  śpiewy, kieliszek wisniowej nalewki na ławeczkach przed domem po pracowitym dniu.  Podróżny z Warszawy do Kazimierza mógł dojechać koleją, a później z Puław  furmanką ( a z czasem autobusem), lub wybrać drogę wodną statkiem, od warszawskiego portu rzecznego  trwało znacznie dłużej, ale za to wysiadał 200 m od rynku.

Aleja wisniowa (Stanislawa Tarlowska)

Aleja wisniowa (Jozefa Tarlowska)

Nawet blisko centrum, gdzie Tarłowscy posiadali drugi niewielki dom przy ulicy Szkolnej, życie płynęło w rytm strumyka rzeki Grodarz. Dwa, trzy razy w tygodniu wyruszano na targ w Kazimierzu, aby kupić nafte, czy inne produkty. Chleb pieczono raz na 2 – 3 tygodnie w chlebowym piecu w domu, mleko, mięso, warzywa, jaja – wszystko było na miejscu. Wraz z zachodem słońca kończyła się praca, a rozpoczynała ze wschodem, nastepnego dnia.

Ktoś, kto napił się krystalicznej wody z 40-o metrowej studni, skosztował własnego zdrowego chleba z prawdziwym masłem i pomidorem zerwanym z krzaka – nie zapomni nigdy tamtych czasów.

Budowa domu rodziny Tarlowskich na polach (dzisiejsza Sloneczna)

Budowa nowej siedziby Tarlowskich na polach (dzisiejsza Sloneczna)

Raz w tygodniu można było udać się do łaźni, niedaleko rynku i wymyć sie do czysta. I chociaż Kazimierz Dolny tamtych lat, przypominał trochę miasteczko opisane przez Sławomira Mrożka w „Ucieczce na południe”, gdzie nuda  mieszała się z powolny tempem zycia, wręcz sennym – było w nim coś, czego nie znajdzie sie już dzisiaj: urok, diametralnie różny od intelektualnej wizji w ” Dwóch księżycach” Marii Kuncewiczowej .

Stanisław i Józefa Tarłowscy mieli 8 dzieci  ( jedno zmarło w wieku 3 lat): Irenę, Marię, Kunegundę, Klementynę, Adama, Kazimierza i  Cypriana. Wybudowane gospodarstwo rolne należało do większych w tamtym okresie i pozwalało na w miare dostatnie zycie, oraz wykształcenie dzieci. przynajmniej w zakresie szkoły powszechnej, co w tamtych czasach i w tamtym miejscu dawało dobry start. Kunegunda złozyła śluby i dołączyła do zakonu. Klementyna była ostatnim gospodarzem. Do połowy lat szesćdziesiatych XX wieku sama prowadziła gospodarstwo. Była najładniejsza, lecz nigdy nie wyszła za mąz.

Kazimierz Dolny 1933 - 1935

Kazimierz Dolny 1933 – 1935

To był świat jakby wyjęty z głów miłosników zen. Tutaj używało się czasu, a nie marnowało. Przez dziesiatki lat rytm życia wyznaczały pory roku, prace związane z gospodarstwem i świeta religijne. Cały późniejszy blichtr i moda zwiazane z artystami, ludową twórczością były otoczką wcale nie najważniejszą.

Po II Wojnie Światowej, jeszcze przez prawie 20 lat Kazimierz pozostał praktycznie niezmieniony. Do domu Tarłowskich elektryczność dociągnięto w latach 60-ych. Dalej funkcjonowała studnia jako źródło wody i węglowa kuchnia. Telefony były tylko w centrum.

Wycieczka po Wisle 1935 rok (w 4 rzedzie od konca rodzina Wolosowiczow)

Wycieczka po Wisle 1935 rok (w 4 rzedzie od konca rodzina Wolosowiczow)

Seanse filmowe w miejscowym kinie, trwały czasami po kilka godzin na skutek przerw w dostawie prądu. Na plażę wczasowiczów dowoziły łódki pchane wiosłem, a sklep z naftą do lamp naftowych przeżywał rozkwit. Nie było wałów przeciwpowodziowych i Kazimierz Dolny był regularnie zalewany aż do rynku. Ale gdy wody ustepowały pojawiał się całkiem inny obraz Wisły, z nową linią brzegowa i wysepkami. I tak, kazdego roku plaża na której wygrzewali się letnicy była  w innym miejscu, czasami aż z drugiej strony rzeki. Ale za 5 zl bez problemu można było wylegiwać sie przez cały dzień i mieć pewność, że zabiorą cie spowrotem a ogrodzone i strzeżone kąpielisko dawało rodzicom pewność, że dzieci są bezpieczne. ….

Satnisława Tarlowska 1962

Jozefa Tarlowska 1962

Wszytko to, skończyło sie, bo skończyc sie musiało. Rozwój cywilizacji ma swoje prawa. Przyniósł mieszkańcom wymierne korzyści, ale zabrał to co było w Kazimierzu nad Wisłą najważniejsze: duszę !.

 „Powyższy, może troche nostalgiczny opis Kazimierza z dawnych lat, miał na celu jedno: zarysować pewne tło zwiazane z dziedzictwem Tarłowskich ( a w efekcie rodziny Oberhardów ).  Zubożała szlachecka rodzina Tarłowskich tam po prostu żyła i pracowała. W zdominowanym przez ubogą  ludność żydowską Kazimierzu stworzyli dobrze prosperujące gospodarstwo.  To były ciężkie czasy, a praca miała typowy wydźwiek pozytywistyczny.

Prace w polu (Tarlowscy)

Prace w polu (Tarlowscy) lata 20-e  XX wieku.

Pracowali wszyscy, dorosli i dzieci. Ale w efekcie takiego trybu zycia kształowały się cechy charakteru: poczucie obowiązku, wspólnota, sens zasad moralnych, patriotyzm, a także pewna wizja świata których skutki widoczne są w  życiorysach min. Ireny czy Franciszki. . I chociaż los poplątał ich życiowe drogi , aż do ostatnich dni swojego życia kochali to małe miasteczko i tamte czasy.”

 

Kobiety z rodziny OBERHARD: Irena Wołosowicz z d. Tarłowska – kocha się tylko raz.

8 października 1899 roku w Siemiatyczach, urodziła sie Irena Marianna Tarłowska, córka Stanisława i Józefy ( z d. Trojanowska) Tarłowskich. Była jednym z 9 dzieci.

” Czytając zamieszczone niżej teksty, mozna się zastanowić nad zjawiskiem, które niektórzy nazywają losem, inni karmą, czy tao … Z jednej strony, toczy się historia rodziny Oberhard we Lwowie ( Aleksander, Izydor), w Irkucku (Cezary Kałusowski),  z drugiej pojwiają sie nowi bohaterowie, których za 50 lat połączy przeznaczenie … Jednak w roku 1899 dzieliły ich od siebie pół wieku i tysiące kilometrów … „

Irena i Stanislaw Wolosowicz - 1925 r

Irena i Stanislaw Wolosowicz – 1925 r

Pochodzący ze zubożałej szlachty Tarłowscy, przenoszą się na rodzinne włości do Kazimierza nad Wisłą ( Kazimierz Dolny). Gospodarstwo dobrze prosperuje, dzieci rosną i pomagają w pracy rodzicom. Irena kończy szkołę powszechną i zatrudnia się w sklepie w sąsiedniej Bochotnicy, a wieczorami uczęszcza na Uniwersytet Krzewienia Oświaty. I czyta …., bo ksiązki okazały się furtką do swiata marzeń i wyobraźni. Czyta nocami, przy świetle księżyca, bo jak sama przyznała po latach było warto, mimo, że pogorszył jej sie wzrok wczesnie zaczęła nosic okulary…

Irena Wolosowicz 1926r.

Irena Wolosowicz 1926r.

Patrząc na dzisiejszy kurort jakim stał się Kazimierz Dolny, trudno wyobrazić sobie, że 100 lat wcześniej była to niewielka osada, zamieszkała głównie przez biedotę żydowska, podobnie jak sąsiednie miejscowości. Stąd i nazwy : Parchatka etc.

Akt ślubu Irena Tarlowska i Stanislaw Wolosowicz

Akt ślubu Irena Tarlowska i Stanislaw Wolosowicz

W 1922 roku, poznała ucznia Szkoły Rzemiosł Budowlanych, rezerwistę, uczestnika ” cudu nad Wisłą” Stanisława Wołosowicza ( s. Szymona i Franciszki z d. Guczkowskich). Mieli po 20 lat, zakochali sie i w 1925 roku pobrali. Przenieśli sie do Warszawy, gdzie wiedli zycie dostatnie i spokojne, w 1929 roku urodziła im sie córka Franciszka. Lato spędzali w urokliwym Kazimierzu, gdzie mieli niewielki domek przy ulicy Szkolnej..

14 spokojnych lat, to i tak dużo jak na naszą rodzinę. W 1939 roku wybuchła wojna, Stanisław trafił do obozu koncentracyjnego, gdzie został zamordowany przez Niemców. W 1945 roku, Irena została sama, z 16-o letnią Franciszką i zrujnowanym mieszkaniem.

KOBIETY z rodziny OBERHARD: Irena Oberhard

Irena Oberhard wraz z bratem Izydorem - ok. roku 1903. Lwow.

Irena Oberhard wraz z bratem Izydorem – ok. roku 1903. Lwow.

Karolina i Aleksander OBERHARD mieli dwoje dzieci: Izydora i Irenę ( trzecie urodziło sie martwe).

Wypis z księgi metrykalnej miasta Lwowa

Wypis z księgi metrykalnej miasta Lwowa

 

 

 

 

IRENA OBERHARD urodziła sie 3 lutego 1893 roku. Nie zachowalo sie wiele informacji dotyczacych jej dzieciństwa, czy edukacji, ale należy przypuszczać, że matka KAROLINA (sama bedąc nauczycielką ) zadbała o to, aby IRENA wyrosła na mądrą i wykształconą pannę. W 1893 roku ojciec Ireny ( Aleksander ) był kierownikiem znanej apteki ” POD SREBRNYM ORŁEM” ( własna aptekę „ POD ZGODĄ” OTWORZYŁ W 1908 R.), robił kariere w samorządzie aptekarskim, czasy były wzglednie spokojne, więc i dzieciństwo Ireny  upływalo szczęśliwie. W 1912 roku umarł Aleksander, a niepokoje zwiazane z  nadchodzacą I Wojną Światową zaczęły  całkowicie zmieniać sielskie życie rodziny Oberhard.

Irena Oberhard Felicka. Lata międzywojenne.

Irena Oberhard Felicka. Lata międzywojenne.

14 lutego 1914 roku wyszła za mąż za wojskowego lekarza ARNOLDA FELICKIEGO ( Arnold FELD ).  Z dokumentów rodzinnych wynika, że ostatni raz spotkała Karolinę w Wiedniu w 1915 roku. Przyjechała do niej będąc w zaawansowanej ciąży.  Była przy śmierci swojej matki i pozostała jeszcze jakiś czas  w rodzinnym domu dziadków Finkelstein.  29 stycznia 1916 roku urodziła Karola Ernesta Felickiego. Po zakonczeniu wojny powróciła do Lwowa i tam  3 lutego 1918 roku urodził sie jej drugi syn Jan. W okresie międzywojennym po raz ostatni spotkała się ze swoim bratem Izydorem (w 1928 roku). Izydor podróżował służbowo do Niemiec i w drodze powrotnej odwiedził we Lwowie siostrę Irenę i jej męża Arnolda.  W latach 30-ych rodzina Felickich mieszkała w Toruniu,  gdzie Arnold był komendantem wojskowego szpitala  (8 Okreg ).

Z całej rodziny Felickich – Oberhard przeżyli II Wojnę Światową  tylko Irena ze  starszym synem Karolem Ernestem. Młodszy syna Jan, został wcielony do Armii Czerwonej i ślad po nim zaginął. Arnold został zamordowany przez bandy UPA w czerwcu 1944 roku.  Irena umarła 17 listopada 1948 roku w Witnicy, gdzie jest pochowana na miejscowym cmentarzu.

 

KOBIETY z rodziny OBERHARD: Klaudia Oberhard z d. Kałusowska – rodzina i patriotyzm.

Pamiętnik Klaudii Oberhard - archiwa rodzinne ( 1919 r. )

Pamiętnik Klaudii Oberhard – archiwa rodzinne ( 1919 r. )

Począwszy od XVIII wieku władze carskie masowo zsyłaly Polaków ( zabór rosyjski ) na
Syberię, a więc min. w rejony dzisiejszego obwodu Irkuckiego, rzeki Amur i jeziora Bajkał.
Każde nieudane powstanie ( Listopadowe, czy Styczniowe ), powodowało masowy napływ w te rejony polskich obywateli. W efekcie, pod koniec XIX wieku Irkuck i sasiadujące z nim tereny stały się prawdziwa Małą Polską, gdzie wszyscy mówili w ojczystym języku, pielęgnowali polską tradycję, kulturę i religię. Rodziły się umierały kolejne pokolenia Polaków, które nigdy nie zobaczyły kraju swoich ojców, ale marzyły o Polsce i wierzyły, że tam właśnie jest ich Ojczyzna.

Klaudia Oberhard ( Kałusowska )

Klaudia Oberhard ( Kałusowska )

Klaudia OBERHARD urodziła sie 29 kwietnia 1892 roku. Ojciec: Cezary Kałusowski, zesłany za udział w powstaniu styczniowym, matka: Anna Kałusowska (Judin). Typowo polski dom, gdzie wszyscy mówili po polsku, czytali polskie książki i żyli zgodnie z polska tradycją. Możemy sie domyślać jak wyglądalo dzieciństwo i młodość Klaudii. Z dokumentów znajdujących się w rodzinnym archiwum wynika, że bezbłednie mówiła po polsku, znała ojczystą literaturę i sztukę i była doskonale wykształcona ( była z zawodu farmaceutką ).

Od śmierci ojca,  Cezarego Kałusowskiego w 1909 roku,   prowadziła wraz z siostrą rodzinną
aptekę w Irkucku. W 1917 roku wychodzi za mąż za Izydora Oberhard zesłanego legionisty z I Brygady Piłsudskiego. W 1919 na świat przychodzi ich syn Aleksander, a w 1924 córka Anna.

Izydor i Klaudia Oberhard

Izydor Klaudia i syn Aleksander Oberhard – Irkuck 1922

W roku 1923 Klaudia z rodziną wyjeżdża do Piotrogrodu ( Leningrad, Petersburg ) – co
związane jest z karierą męża. Wydaje się, że rok 1923 to punkt zwrotny w życiu Klaudii.
Swojski Irkuck, rodzina, przyjaciele – wszystko nagle stało się przeszłością dla dziewczyny z prowincji. Obce, nieprzyjazne, bezduszne miasto, w którym się znalazła, okazało się zabójcze dla jej związku z Izydorem. To zdecydowanie nie były jej klimaty… Musiła bardzo przeżyć rozwód z mężem w 1928 r. i jego ponowne małżeństwo z dwudziestolatką. Zgodnie z ówczesnymi normami dzieci zostały z matką. Klaudia pracowala w państwowej aptece, wszyscy

Klaudia Oberhard z dziecmi: Aleksandrem i Anna ( 1936 r. )

Klaudia Oberhard z dziecmi: Aleksandrem i Anna ( 1936 r. )

troje mieszkali w jednym pokoju, podobnie jak inne rodziny w podzielonym przez władze radzieckie mieszkaniu.

Irena Oberhard  1933 - 1942

Irena Oberhard 1933 – 1942

W czasie czystek stalinowskich w 1937 roku Izydor wraz z nową żoną Zoja zostaje aresztowany ( Izydor zostaje rozstrzelany przez NKWD w 1938) a ich mała córeczka Irena umieszczona w domu dziecka ” dla wrogów ludu „. Klaudia, mimo że ma na utrzymaniu dwójkę własnych dzieci, zabiera Irenkę do domu i opiekuje się nią. W czasie oblężenia Leningradu ( Piotrogród, Petersburg) przez wojska hitlerowskie razem z innymi mieszkańcam głoduje i walczy z Niemcami. Podczas ewakuacji,  możliwej tylko zimą poprzez zamarźnięte jezioro Ładoga, ginie od bomby lotniczej 10 kwietnia 1942 roku razem z 9-o letnią Irenką Oberhard. Nigdy nie zobaczyła Polski.

” Klaudia Oberhard prowadziła przez wiele lat pamiętnik. Częśc kartek uległa zniszczeniu. Ocalałe z zawieruchy wojennej zapiski, przechowywane przez jej dzieci Aleksandra i Anne ponownie przywołują do życia obraz kobiety delikatnej i wrażliwej,  po prostu dobrej, która  żyła w złym czasie i miejscu… „

Mapa pobytu rodziny OBERHARD lata: 1850 – 1950.

Mapa pobytu rodziny OBERHARD lata: 1850 –1950.

Rodząc sie okreslonego dnia w określonym miejscu nie znajdujemy się tam przypadkowo, ale jako skutek działań, błedów, szaleństw, czy marzeń naszych przodków.

Gdyby ktoś, przed laty zadał mi pytanie: „Dlaczego urodziłeś się w Warszawie – skoro twoi pradziadkowie pochodzili ze Lwowa i Wilna” – nie umiałbym odpowiedzieć, lub, co bardziej prawdopodobne, potraktowałbym pytanie jako idiotyczne.

Dzisiaj,  patrząc na powyższą mapę, zawierającą geograficzną drogę jaką przebyli moi protoplaści, znając ich indywidualne życiowe  losy:  odpowiedź jest jest jedna i oczywista.

Należy z pokorą przyjąć fakt, że owe wędrówki po świecie, bynajmniej nie turystyczne, spowodowane były przyczynami, przy wyjaśnianiu których logika zawodzi. Przyczyna bowiem pojawiła się gdzieś dużo wcześniej  . Może były to rozmowy rodziców o wolnej Polsce, może wpływ profesorów uczelni wileńskiej i lwowskiej, może treści kolportowanych ulotek, czy zwykłe przekonanie o sprawiedliwości społecznej wzmocnione młodzieńczą fantazją. Tego  nikt nie wie. Faktem jest, że marząc o Polskę, skazywani na zesłanie, osadzani w więzieniach, zmagając się z klimatem i ciężkim losem, walcząc w powstaniach i na wojnach – Kałusowski i Oberhard  przetrwali.

Przewędrowali pól świata, mieli dzieci i ich dzieci spotkały się.

Dlatego jesteśmy tu i teraz.

Źródło: archiwa rodzinne

 

Mapa pobytu rodziny OBERHARD lata: 1850 – 1950.

MAPA POBYTU RODZINY OBERHARD LATA: 1850 – 1950.

….

O nas

Rok 2010

Rok 1880 Wieden

Rok 1924Rok 1912. Lwów.

Rok 1960

Ostatnie lata bajkowego świata: dzieciństwo, nauka… Izydor kończy studia (medycyna i filozofia), przejmuje po ojcu aptekę, jako poddany austriacki zostaje wcielony do wojska i wysłany na front. Niewola, ucieczka, powrót do Lwowa i zsyłka na Sybir za naiwną zabawę w politykę. Jako lekarz, opanowuje epidemię tyfusu w obozie i w nagrodę może wyjechać do Irkucka. Tam poznaje Klaudię córkę polskiego zesłańca z okresu Powstania Styczniowego: Cezarego Kałusowskiego. Też lekarz, prowadzi aptekę. Izydor i najmłodsza córka aptekarza zakochują się w sobie, pobierają i w 1919 roku roku na świat przychodzi im syn Aleksander, a w 5 lat później córka: Anna.

Na pewno nie łatwo żyło się w Irkucku na początku XX wieku. Powstająca komunistyczna władza szukała oparcia przede wszystkim wśród ludzi wykształconych – nawet czekista z naganem mógł się zbuntować gdy było zimno i głodno.. I tak oto porządnie wykształcony (mówił 12 językami, doktorat z medycyny i filozofii) i dzielący swój czas pomiędzy badania naukowe i rodzinę, Izydor zaczął tworzyć podstawy radzieckiej nauki (biochemii i farmacji).

Jeździł po świecie, korespondował z największymi sławami tamtych czasów, przeprowadził się z rodziną do Leningradu (Petersburg). Rozwiódł się z Klaudią i ożenił ze swoją studentką Zoją (urodziła im się córka Irena), później przeniósł się do Moskwy.

Ale w 1937 roku komuniści nie potrzebowali już schlebiać swojemu społeczeństwu. W wielkiej czystce tysiące naukowców trafiło do więzień i było rozstrzeliwanych. Izydor został także aresztowany i zamordowany w sierpniu 1938 roku. Pretekstem było lustro przywiezione ze wschodu. Ozdobne motywy na ramie układały się zdaniem czekistów w symbole swastyki. Nie musieli się nawet wysilać:  spreparowany, lub wymuszony donos któregoś z kolegów Izydora spowodował „nalot” na mieszkanie i zabór mienia. Jak wielu innych porządnych ludzi podobno do końca wierzył, że to tylko pomyłka sądowa i wszystko się wyjaśni.

Jego żona Zoja także została aresztowana (przeżyła – zmarła w Moskwie po wojnie), majątek  zarekwirowany (min oryginalne skrzypce Stradivarius), Irenka trafiła do domu dziecka (zginęły razem z Klaudią podczas ewakuacji z Leningradu).

Rok 2007